Spotkanie zorganizowane 19 marca 2026 roku przez Warsaw Enterprise Institute było dyskusją wokół raportu „Ile kosztuje wojna?” oraz książki Duncana Weldona „Ekonomia wojny. Od wikingów do Putina”. Uczestnicy – analityk Wojciech Wyszomirski, historyk Jacek Komuda, publicysta Rafał Ziemkiewicz oraz generał broni rez. Jarosław Gromadziński – rozmawiali o finansowaniu armii, historii polskiej wojskowości, współczesnych konfliktach oraz o tym, co naprawdę decyduje o wyniku wojen: pieniądze, technologia czy ludzie. Moderatorem debaty był Łukasz Wojdyga.

Wojciech Wyszomirski otworzył debatę prezentacją raportu, w którym zwrócił uwagę, że mimo rekordowych wydatków na obronność – w 2026 roku zapowiedziano ponad 200 miliardów złotych – znaczna część tych środków pochodzi z Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, który działa poza budżetem państwa i jest finansowany emisją długu. Jego zdaniem ten mechanizm pozwala omijać konstytucyjny limit zadłużenia, ale stanowi poważne zagrożenie dla stabilności finansowania armii. Wyszomirski podkreślił, że wydatki na zbrojenia powinny być jawne i w pełni kontrolowane przez parlament, a sam fundusz powinien zostać zlikwidowany.
Jacek Komuda, odnosząc się do historii Rzeczypospolitej XVI–XVII wieku, wskazał, że problemy z finansowaniem wojska nie były wówczas polską specjalnością – podobne trudności miały inne europejskie mocarstwa. Podkreślił jednak, że słabością systemu polskiego był brak stałych wpływów podatkowych oraz nieefektywny aparat skarbowy, oparty na lokalnych komisjach, które często ustępowały presji sąsiedzkiej. W jego ocenie Rzeczpospolita upadła nie z powodu braku reform, ale ich niewłaściwego kierunku – forsowania absolutyzmu na wzór francuski, co spotykało się z oporem szlachty. Uważa on, że szansą na trwałe osłabienie Rosji była nie tyle siła militarna, co atrakcyjność polskiej kultury i ustroju, które w XVII wieku realnie oddziaływały na elity moskiewskie.
Rafał Ziemkiewicz zwrócił uwagę na ekonomiczne podłoże wojen, podkreślając, że często wybuchają one nie tylko z powodów politycznych, ale także jako desperacka próba rozwiązania problemów finansowych – jak w przypadku III Rzeszy, której gospodarka oparta na drukowaniu pieniędzy bez pokrycia prowadziła do nieuchronnej katastrofy. W jego ocenie kluczowe jest też lekceważenie przeciwnika, które w historii powtarza się jako stały błąd mocarstw. Odnosząc się do współczesności, wskazał na kryzys narracji na Zachodzie – brak jasnego celu, w imię którego społeczeństwa byłyby gotowe ponosić ofiary. Jego zdaniem Zachód utracił zdolność do prowadzenia długotrwałych konfliktów, opierając się na zawodowych armiach, które nie są przygotowane do wojny na wyniszczenie.
Generał Jarosław Gromadziński podkreślał, że w każdej wojnie najważniejszy jest człowiek – jego morale, determinacja i zdolność adaptacji. Na przykładzie Ukrainy pokazał, że przewaga technologiczna nie zastąpi woli walki, a Rosja mimo ogromnych zasobów nie była w stanie osiągnąć swoich celów, ponieważ jej żołnierze nie mieli jasno określonego powodu, by walczyć. W jego ocenie współczesne armie zachodnie, przyzwyczajone do działań ekspedycyjnych, straciły zdolność do prowadzenia wojny regularnej i obrony własnego terytorium. Zwrócił też uwagę na uzależnienie Rosji od Chin – w wymiarze gospodarczym, technologicznym i surowcowym – co czyni ją de facto junior partnerem w relacjach z Pekinem. Jego zdaniem to właśnie działania informacyjne i kulturowe, a nie militarne, mogą w dłuższej perspektywie osłabić system putinowski.
Podsumowując, uczestnicy zgodzili się, że żaden z trzech czynników – pieniądze, technologia, ludzie – nie działa w oderwaniu od pozostałych. Komuda wskazał na rosnącą rolę technologii, ale nie bez ludzi. Gromadziński stanowczo uznał człowieka za element najcenniejszy i najtrudniejszy do zastąpienia. Ziemkiewicz dodał, że ostatecznie o wyniku wojny decyduje determinacja i interes, który nią kieruje, ale na poziomie decyzyjnym kluczowe pozostają pieniądze. Wszyscy wyrazili zgodę, że współczesny Zachód nie jest gotowy na wojnę totalną – ani pod względem mentalnym, ani społecznym, ani gospodarczym.
Relacja wideo: Michał KK