W rocznicę zaprzysiężenia Prezydenta Karola Nawrockiego, 6 sierpnia 2026 roku, na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego odbyła się dyskusja podsumowująca to wydarzenia i rok prezydentury. Wzięli w iej udział: prof. Andrzej Noweak, Rafał Ziemkiewicz i Krzysztof Stanowski.

Prowadząca rozmowę Dorota Gawryluk podkreśliła, że wszystkich gości łączy niezależność i odwaga w wyrażaniu poglądów, a także – choć w różnym stopniu i na różne sposoby – mieli oni wpływ na zwycięstwo Karola Nawrockiego.
Rafał Ziemkiewicz jako pierwszy wyjaśnił, dlaczego jeszcze przed wyborami był przekonany o zwycięstwie Karola Nawrockiego. Jego zdaniem oś podziału w Polsce nie biegnie między lewicą a prawicą, lecz między tymi, którzy „dostali wszystko na tacy”, a tymi, którzy musieli na własne życie zapracować. Nawrocki – człowiek z blokowiska, samodzielnie budujący swoją drogę – był według Ziemkiewicza naturalnym reprezentantem większości Polaków, podczas gdy jego kontrkandydat uosabiał elitarny salon, który od dawna nie rozumie zwykłych ludzi.

Krzysztof Stanowski zwrócił uwagę na ogromną rolę błędów przeciwników Nawrockiego, ale też na trudny start kandydata, który był wcześniej osobą anonimową i musiał przebić się przez zmowę manipulacji medialnych. Dopiero bezpośrednie spotkanie z Nawrockim uświadomiło mu, jak bardzo medialny wizerunek odbiega od rzeczywistości. Stanowski podkreślił też, że kampania prezydencka pełna jest nierealnych obietnic, ale Nawrocki wyróżnia się tym, że faktycznie próbuje je realizować, co w polskich warunkach jest rzadkością.

Profesor Andrzej Nowak przypomniał, że pomysł kandydatury obywatelskiej pojawiał się już wcześniej, ale dopiero połączenie poparcia największej partii opozycyjnej z szerokim ruchem społecznym przyniosło sukces. Zwrócił uwagę na liczbę 10 milionów 600 tysięcy głosów, które otrzymał Nawrocki – znacznie więcej niż PiS w wyborach parlamentarnych – co dowodzi, że do zwycięstwa przyczynili się także wyborcy spoza partii. Prof. Nowak podkreślił przy tym charakter i odporność prezydenta, który potrafił łączyć siłę z uśmiechem, co w kampanii okazało się niezwykle skuteczne.

W dyskusji o wetach prezydenckich panowie zgodnie podkreślali, że Karol Nawrocki korzysta z konstytucyjnego prawa, zawetowując około 10% ustaw, podczas gdy marszałek Sejmu blokuje praktycznie wszystkie inicjatywy prezydenta. Ziemkiewicz argumentował, że rząd celowo zgłasza ustawy populistyczne, licząc na weto, by później obwiniać prezydenta, a gdy Nawrocki proponuje poprawki, te są ignorowane. Prof. Nowak dodał, że w przypadku ambasadorów to rząd próbuje przejąć prerogatywy prezydenta, a nie odwrotnie. Stanowski zauważył, że weta są wygodne dla obu stron – rząd może zrzucać winę na prezydenta, a prezydent pokazuje, że stoi na straży państwa – ale prawdziwym problemem jest permanentna kampania wyborcza, która uniemożliwia kompromis.
Odpowiadając na pytanie, czy Polska jest lepsza dzięki blokadom, Ziemkiewicz stanowczo stwierdził, że to rząd jest przyczyną złej sytuacji, a prezydent stara się chronić państwo przed szkodliwymi rozwiązaniami. Prof. Nowak podkreślił, że to rząd narzucił bezwzględną walkę, a prezydent jedynie broni konstytucyjnego porządku. Stanowski zauważył, że osiągnięcie kompromisu jest dziś traktowane jako słabość, a nie troska o państwo, co należy odwrócić.
W kwestii dotrzymywania obietnic wyborczych Stanowski przyznał, że Prezydent Nawrocki nie zrealizował wszystkiego, ale jak na polskie standardy jego skuteczność jest wysoka. Ziemkiewicz dodał, że obietnic wyborczych nie należy traktować dosłownie, lecz jako wskazanie kierunku i wizji państwa. Prof. Nowak z kolei uznał, że najważniejszą obietnicą, którą prezydent dotrzymał, było zatrzymanie niebezpiecznej perspektywy końca Polski jako suwerennego państwa.
Mówiąc o patriotyzmie, prof. Andrzej Nowak wskazał na dramatyczną sytuację demograficzną – w roku urodzin Karola Nawrockiego rodziło się 800 tysięcy dzieci, obecnie około 200 tysięcy – i podkreślił, że kluczowe jest, by ci nieliczni Polacy chcieli być Polakami w kolejnych pokoleniach. Autentyczny patriotyzm prezydenta Nawrockiego ma w tym procesie ogromne znaczenie. Stanowski dodał, że prezydent lgnie do zwykłych ludzi, jest autentyczny i dzięki temu jego słowa o Polsce trafiają do serc bardziej niż deklaracje urzędników zamkniętych w gabinetach. Ziemkiewicz przypomniał, że patriotyzm musi być związany z troską o własne państwo, bo tylko w nim Polacy będą obywatelami pierwszej kategorii, i podkreślił, że Karol Nawrocki wygrał nie tylko głosami prawicy, ale także części wyborców lewicowych, którzy nie chcieli domknięcia systemu.
Prof. Nowak zwrócił uwagę, że wojna za wschodnią granicą uświadomiła Polakom, iż dom narodowy nie zdezaktualizował się i nie zastąpi go żaden inny. Wskazał też na badania, z których wynika, że 56% obywateli pozytywnie ocenia pierwszy rok prezydentury Nawrockiego, a wśród młodych ludzi w wieku 19–35 lat cieszy się on miażdżącym poparciem.
Co do przyszłości, Rafał Ziemkiewicz postulował głęboki reset ustrojowy, wzorowany na amerykańskim systemie z silną władzą wykonawczą i oddzieleniem jej od ustawodawczej. Jego zdaniem prezydent powinien stanąć na czele ruchu egzekucyjnego i przedstawić Polakom plan zmian konstytucyjnych. Prof. Nowak przypomniał, że obecna konstytucja z 1997 roku uzyskała poparcie zaledwie 6 milionów 300 tysięcy obywateli, czyli o jedną trzecią mniej niż głosów na Nawrockiego, i że twórcy Konstytucji 3 Maja przewidywali jej nowelizację po 25 latach. Jego zdaniem prezydent już zainicjował dyskusję o zmianie konstytucji, ale kluczowe jest przywrócenie zasady szacunku dla demokracji i jej werdyktów. Stanowski był jednak bardziej sceptyczny – uważa, że jeśli na czele ruchu zmian stanie sam prezydent Nawrocki, to w tak spolaryzowanym społeczeństwie ruch ten będzie nieskuteczny; potrzebna jest raczej oddolna inicjatywa społeczna.

Podsumowując, wszyscy goście zgodnie stwierdzili, że nie żałują swojego udziału w kampanii i cieszą się z wyboru Karola Nawrockiego. Ziemkiewicz podkreślił, że Polacy stracili poczucie bezpieczeństwa i wiarę w to, że Unia Europejska czy NATO załatwią wszystkie sprawy – dlatego potrzebny jest prezydent, który weźmie odpowiedzialność za państwo. Stanowski, choć dystansował się od bezpośredniego wpływu na kampanię, przyznał, że zrobiłby to samo. Prof. Nowak zakończył spotkanie optymistycznie, wyrażając nadzieję, że siła i uśmiech prezydenta dają Polakom szansę na lepszą przyszłość w coraz trudniejszych czasach. Całość rozmowy zamknął akcent, że wszystko jest w rękach wyborców, a od ich decyzji zależy, czy Polska pójdzie w dobrą stronę.