Jak mu przez usta przejdą niemieckie słowa powitania

Przez Bożena Ratter , 27/02/2026 [17:03]

Pierwsze wagony mają wyjechać na polskie tory pod koniec pierwszego kwartału tego roku. Wcześniej muszą jednak przejść niezbędne naprawy. Pojazdy były modernizowane w latach 1998–2004. Jestem politykiem PSL-u, mi można wierzyć. Za pół darmo kupiliśmy te wagony od Deutsche Bahn. Naprawdę bardzo dobre –wypowiedź Ministra infrastruktury cytuje Tygodnik Dorzeczy  https://dorzeczy.pl/opinie/852173/za-pol-darmo-kupilismy-klimczak-chwali-sie-zakupem-od-niemiec.html

To może Niemcy  "zwrócą",  czyli „sprzedadzą za pół darmo " zrabowane w 1939 roku wagony tramwajowe? W 2013 roku w Noc Muzeum,  kursował po Warszawie  zabytkowy tramwaj oznaczony literą T. Ten tramwaj dostarczony został w 1939 roku do Warszawy, w pierwszej partii zamówionych wagonów ze Śląska, ze „Wspólnoty interesów”.  Tramwaje tak bardzo spodobały się Niemcom, iż zrabowali z fabryk na Śląsku pozostałe wagony  i dostarczyli je do Berlina i Gdańska. 

„Produkcja zakładów w Chorzowie wykazała w stosunku do roku poprzedniego silny wzrost, szczególnie w dziale konstrukcyj żelaznych i mostów oraz w dziale zwrotnic. Z ważniejszych dostaw wymienić trzeba w dziale konstrukcyj stalowych: szkielet stalowy dla szpitalu im. Marszałka J. Piłsudskiego w Warszawie i dla muzeum śląskiego w Katowicach, w dziale mostów - blachowy most kolejowy, całkowicie spawany, wozy tramwajowe. Obroty warsztatów przetwórczych wyniosły zł 15.848.000” - dane ze Sprawozdania Wspólnoty interesów górniczo – hutniczych, Spółka akcyjna Katowice za rok 1937.  

„Zatrudnienie w dziale hutnictwa wzrosło w zakresie pracowników fizycznych z 9.605 na dzień 31 grudnia 1936 r. na 10.449 na dzień 31 grudnia 1937 r. Stosunkowo niewielkie podwyższenie zatrudnienia stało w związku z zmniejszeniem liczby świętówek.W tym samym czasie wzrosło zatrudnienie pracowników umysłowych z 1.060 na 1.188.” Kolejny punkt sprawozdania:

„X . PROPAGANDA 

Ze względu na fuzję Spółki i zmianę brzmienia firmy prace propagandowe prowadzone były w roku sprawozdawczym w zakresie szerszym. Spółka wydała „Spis Wyrobów” wszystkich swoich artykułów, oraz szereg broszur i ulotek poświęconych poszczególnym wyrobom. W ostatnim kwartale roku przystąpiła Spółka do wydawania własnego dwumiesięcznego pisma „W. I”, przeznaczonego przede wszystkim dla szerokich warstw klienteli. Pismo poświęcone jest omówieniu produkcji i zastosowań wytworów Spółki.

W zakresie prac propagandowych wzięto udział w następujących wystawach:

Targi Poznańskie 

Targi Lwowskie 

Wystawa Rolnicza w Liskowie 

Międzynarodowe Targi w Mediolanie”. (Sprawozdanie z 1937 roku)

Inna była ta  PROPAGANDA  – dbała o suwerenność gospodarczą państwa polskiego, nie oglądającego się na dopłaty unijne i nic nie mówiła o warunkowości , czyli konieczności akceptowania ideologicznych wytycznych- o związkach partnerskich, zaimkach, aborcji, transpłciowości, eugenice. Nie było minister Nowackiej i nie było tej propagandy w szkole. 

Liczył się polski  interes a nie ukraiński, niemiecki czy żydowski, chociaż te mniejszości były bardzo liczne i korzystały z przetwórstwa Wspólnoty Interesów. Tak też dbano o interes polski nawet pod zaborami.  Nie politykowi PSL ale polskiemu sądownikowi można było wierzyć, iż zadba o polski interes.

"A w całej Europie czwarte w ogóle w kolejności miasto, które sobie jeszcze w XIX wieku zafundowało kolej elektryczną ( po Wiedniu, Pradze, Berlinie i Hamburgu) to polskie miasto Lwów. Powodem budowy tramwaju elektrycznego w 1893 roku we Lwowie była Powszechna Wystawa Krajowa, na którą miał przybyć sam cesarz, Franciszek Józef I. Mimo sporu o budowę tramwaju elektrycznego, który oparł się o Międzynarodowy Trybunał w Kolonii,  przestały człapać po bruku lwowskim szkapy, ciągnące tramwajowe wozy. 

Tramwaj dla cesarza wybudowano ale dygnitarze lwowscy na każdym kroku  polskość Lwowa podkreślali.

Gdy cesarz  miał zjechać do Lwowa, wielce martwił się najwyższy sądownik w kraju, Ekscelencja Prezes Tchórznicki, jak mu przez usta przejdą niemieckie słowa powitania, aż wymyślił i palnął mowę po łacinie..(Jerzy Janicki "Krakidały").